O Windowsie i innych systemach

Dziś w szkole, siedząc na lekcji informatyki (technologii informacji) jakiejś klasy humanistycznej byłem świadkiem jak nauczycielka zapowiada kartkówkę z “Windowsów i różnic między nimi”. Trochę mnie to zaintrygowało. Bo dlaczego młodzież ma uczyć się akurat o Windowsie? Nie może być kartkówki porównującej różne rodzaje systemów, a nie ten sam? Rozumiem, że produkt Microsoftu jest standardem na naszych dyskach, ale to tak jakby w szkołach uczono tylko polskiego jako języka, tylko dlatego, że wszyscy go znają.

Z ciekawości zapytałem nauczycielki, dlaczego w naszej szkole nie ma innych systemów operacyjnych, których znajomość również może się w życiu przydać (ba! może być bardzo pomocna). Dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy.

Według pani profesor Windowsy są używane przez niemal wszystkie firmy, a szczególnie te największe, wyjątkiem są tylko specjalistyczne programy dla niektórych branży (gównoprawda chciałem rzecz, ale się powstrzymałem), miałem poszukać w sieci statystyk na ten temat, ale nie miałem czasu na lekcji. To jednak sprawa tylko i wyłącznie wiedzy nauczyciela.

Zapytałem czy jest możliwość, aby w szkole (przynajmniej profil mat-fiz-inf) również uczono obsługi innych systemów. Jest nawet specjalna akcja dotycząca popularyzacji rozwiązań open source, w której kiedyś chciałem wziąć udział. Okazało się, że komputery do mojej szkoły zostały “zasponsorowane” przez Unię Europejską i wyposażono je w oprogramowanie Microsoftu z zastrzeżeniem, że na dyskach nie wolno instalować żadnych programów. Swoją drogą, ciekawe jak się to ma do ogromnych kar przeciw spółki z Redmond, które mają na celu przeciwdziałanie praktykom monopolowym. A może wszystko zostało uregulowane poprzez przekazanie oprogramowania do Brukseli, a tam postanowili to jakoś rozdysponować? ;)

Ciekawi mnie, jak sprawa będzie wyglądać za kilka lat, czy z tych uczniów, którzy teraz muszę uczyć się różnic pomiędzy wersjami Windowsa kiedyś wyrosną ludzie, którzy będą potrafili korzystać (choćby w pracy) z Linuksa lub innego mniej znanego systemu. Szkoda, że np. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie wpadnie na pomysł, aby nauczać o wolnym oprogramowaniu. Bo niestety, z tych młodych, niedouczonych mogą wyrosnąć ludzie, którzy wybiorą np. Windowsa, ale nie będzie to świadomy wybór, a raczej przyzwyczajenie, pomijając fakt, że będzie to piracka kopia, bo na oryginał nie będzie ich stać (skąd mogą wiedzieć, że są rzeczy darmowe).

Liczba komentarzy: 4 »

  1. radek Powiedział/a:

    on listopad 25, 2007 at 11:14 pm

    Może jestem za stary, ale już nie wierzę, że taka lekcja religii czy informatyki może większość czegoś nauczyć. Jak ktoś będzie chciał się nauczyć, to nauczy, ale jak nie to daremny wysiłek nauczyciela… No właśnie nauczyciela… Realia są też takie, że mało który nauczyciel informatyki jest pasjonatem i myśli przygotowując lekcje. Raczej idzie po najmniejszej linii oporu, realizuje program i… Taki nauczyciel to np. pani od fizyki, która zrobiła dodatkowy kurs. Co zrobić, nikt kto ma kwalifikacje informatyczne nie będzie pracował za marne grosze w szkole.

    Może ciekawym rozwiązaniem byłoby współtworzone przez uczniów kółko informatyczne?

  2. rybomar Powiedział/a:

    on listopad 26, 2007 at 5:36 pm

    To, że takie lekcje nie dają za wiele jest prawdą, ale należy przynajmniej zachowywać pozory i starania o poprawę tego, a wtedy jeśli choćby jeden na sto nauczycieli będzie dobrze prowadził lekcje. Jeżeli poprze się to dodatkowo odpowiednimi działaniami władz i jeśli wtedy wielu nauczycieli będzie pracowało wedle tych założeń, wtedy będzie można naprawdę znacznie poprawić sytuację.

    A kółko informatyczne jest ciekawym pomysłem, ale niestety mało realnym. Specyfika klasy jest raczej taka, że większość i tak nie ma czasu, a poza tym i tak zdają sobie sprawę, że to nic nie da (choćby dlatego, że na komputerach nie można zainstalować innych systemów).

  3. klisiu Powiedział/a:

    on listopad 28, 2007 at 9:04 pm

    Ile można uczyć się posługiwania w OpenOffice.. znaczy się w Microsoft Office w szkole? Albo rysunki w MS Paint. Taka ‘informatyka’ mnie rozwalała.. w gimnazjum i teraz w liceum..

    Jednakże tego, czego się nauczyłem w domu samemu pracując, nie nauczyłbym się w szkole - jestem tego wręcz pewny

  4. rybomar Powiedział/a:

    on grudzień 17, 2007 at 7:11 pm

    Alleluja!
    Rozmawiałem ostatnio z siostrą cioteczną uczącą się w liceum (innym niż ja) i okazało się, że w jej podręczniku od informatyki są podane cechy Linuksów, których musi nauczyć się na kartkówkę z systemów operacyjnych.
    Jest światełko w tunelu!

{ Kanał RSS komentarzy dla tego wpisu} · { Adres TrackBack }

Zostaw komentarz